Please enable JavaScript to view the comments powered by Disqus.

#BLOG

10 cze
 KOMENTARZY
,
#Podróże

Krym: Rozdział XIII: Złomowanie II

Weszliśmy do klubu Amsterdam. Była późna poniedziałkowa noc, ale najwidoczniej ludzie przebywający w kurortach szczerze pierdolą to, czy jest poniedziałek czy piątek i bawią się każdego dnia tak samo. Obserwowałem kobiety tańczące na parkiecie i wciąż spoglądałem na nie z lekkim niedowierzaniem. Nie uważam, żeby rodzące się na Ukrainie dziewczyny były choć trochę piękniejsze niż kobiety pochodzące z Polski [polemizowałbym – dop. Vincent]. Powiedziałbym po prostu, że ukraińskim kobietom się jeszcze choć trochę chce i znacznie więcej tamtejszych dziewcząt stara się być najpiękniejszą wersją samej siebie. W Polsce, odnoszę czasem wrażenie, że niektórym dupom jest już wszystko jedno. I tak znajdą jakiegoś frajera. 

08 cze
 KOMENTARZY
, , , ,
#Kultura

Wstyd

Idąc do kina na „Wstyd”, nie miałem pojęcia co to za film. Nie widziałem zwiastunu, znałem tylko tytuł. Gdy w jednej z pierwszych scen zobaczyłem Michaela Fassbendera (“Bękarty wojny”), wiedziałem, że będzie bardzo dobrze. Pomyliłem się. Było dużo, dużo lepiej.

03 cze
 KOMENTARZY
, ,
#Relacje

Oral: pięć grzechów głównych

To było nasze drugie spotkanie. Zrobiła nam kawę. Siedzieliśmy obok siebie na łóżku, a powietrze gęstniało z każdą sekundą. Zamknij faceta i kobietę w jednym pokoju. Włącz stoper. Czekaj, aż zaczną się bzykać.

30 maja
 KOMENTARZY
, ,
#Podróże

Krym: Rozdział XII: Złomowanie I

Obudziłem się po raz pierwszy od naprawdę dawna wypoczęty. Przetarłem oczy, przeciągnąłem się i nie miałem już żadnych wątpliwości. Dziś jest ta noc – ‚tonight’s the night’! Noc złomowania. Był poniedziałek, a już w środę mieliśmy opuścić Krym i piękne, gościnne kobiety przebywające tutaj. Było dla mnie czymś oczywistym, że nie ma już czasu na żadną wakacyjną miłość. Żadna Ukrainka nie pożegna mnie łzami na peronie i nie będziemy do siebie pisać. Mój umysł był nieskazitelnie czysty i wiedziałem, co mnie czeka – złomowanie… Inni niestety mieli znacznie więcej wątpliwości ode mnie. 

22 maja
 KOMENTARZY
,
#Podróże

Krym: Rozdział XI: Pierogi ruskie

Otworzyłem moje zaspane oczy i zobaczyłem, że sąsiednie kojo pozostaje puste. A tak. Zgrzewacz przenocował przecież u Moniki. Ciekawe czy ją solidnie przebolcował. Z wielką chęcią kupiłbym Vincentowi duże, zimne piwo. Niechże ktoś z nas w końcu porucha na Krymie! Pomijając odsączanie z kija dużych ilości piwa, równie dobrze mogliśmy zostawić nasze bezużyteczne kutasy w Polsce. 

Nie przegap

# • # • # • #

Już wiem, gdzie jesteś

#Dziennik

30

(Nie)zwykły poniedziałek

Przetrzyj swoją szybę

O vincencie

Dzięki swej determinacji zmienił się z zakompleksionego introwertyka w konkretnego, pewnego siebie faceta. Autor niniejszego bloga, współpracownik CKM oraz trener rozwoju osobistego.