#BLOG
Krym: Rozdział II: Kolaż
Obudziłem się rano o dwunastej. Moją uwagę przykuł dziwny ślad na brzuchu. A tak. Czarnulka i jej ostre ząbki. Mam wrażliwą skórę, można po niej pisać, a ślady będą widoczne jeszcze długi czas.
Czerwona Sukienka
Mam do historii tej znajomości wielki sentyment i stwierdziłem, że jej miejsce jest właśnie na tym blogu. Z pewnością jest to jedno ze wspomnień, które zostanie ze mną do końca życia i coś, do czego warto wracać.
Krym: Rozdział I: Kac Vegas
– Musimy znaleźć revo* – zadecydował Zgrzewacz, gdy kupiliśmy powrotne bilety na autokar do Warszawy. Do pociągu mieliśmy jeszcze niecałą godzinę.
Nie myl macania z uwodzeniem
Ludzie siedzący w tematyce uwodzenia
mają pierdolca na punkcie dotyku. Ta obsesja przez lata urosła do
absolutnie monstrualnych rozmiarów, dawno już przekraczając granice
absurdu. Nowotwór jest sumiennie pielęgnowany, czy to przez rozmaite
artykuły, czy przez wypuszczane e-booki.
Krym: Prolog
Kiedyś, gdy wróciłem z drugiej w moim
życiu wyprawy na Krym, spisałem wspomnienia z wyjazdu w formie
opowiadania. Podzieliłem się tymi zapiskami tylko z wąskim gronem
zaufanych osób, doszedłem jednak do wniosku, że miejsce tej opowieści
jest tutaj. Historia będzie pojawiała się w odcinkach, w każdą sobotę. Z
miejsca odpowiadam na dwa najważniejsze pytania – nie, nikt z głównych
bohaterów nie poruchał. Tak, wyjazd był zajebisty.


17 sierpnia 2015
07 września 2026


